Cicha noc

 Cicha noc

Jolanta Kosowska

    Ewa składa swoje życie zawodowe na nowo, po otrzymaniu szansy o jakiej nigdy nie marzyła. Jej pasją jest architektura wnętrz, to z tym zajęciem postanowiła związać swoją zawodową przyszłość. Droga nie była łatwa, obfitowała w wiele wyrzeczeń i utraconych szans. Wyjazd z Polski był trudnym, ale koniecznym krokiem, aby młoda kobieta mogła poskładać swoje życie na nowo, po tym jak jeden młodzieniec bezmyślnie złamał je na pół. Próbując odnaleźć się w nowym miejscu, kobieta postanawia podjąć się pracy niezgodnej z jej zawodem, aby móc opłacić rachunki. Nikt nie spodziewa się, w jaki sposób praca w domu seniora wpłynie na dalsze losy głównej bohaterki.
    Twórczość autorki jest mi doskonale znana, czytałam prawie wszystkie jej książki i wiem, że będę czytać kolejne, które powstaną. "Cicha noc" ma charakterystyczny, spokojny klimat. Dla twórczości autorki budowa historii jest bardzo charakterystyczna. Zaczynamy od aktualnej sytuacji i poznajemy bohaterkę. Autorka stopniowo wprowadza czytelnika w akcję, następnie poznajemy drugą stronę medalu, perspektywę drugiego bohatera. Zawsze uważam, że zakończenia są za krótkie. Skupiamy się na wydarzeniach sytuacji obecnej oraz na tych, które bezpośrednio poprzedzały teraźniejszość, jednak najmniej uwagi poświęcamy na tym co było dalej po osiągnięciu zamierzonego punktu. 
    "Cicha noc" to historia, która otula klimatem świąt, spokojem. Czyta się ją bardzo szybko, w jeden wieczór. Podoba mi się kreacja bohaterów. Zdają sobie sprawę z własnych ograniczeń i popełnianych błędów, nie udają nieomylnych. Bardzo lubię spokój, jaki odczuwam podczas lektury książek Pani Jolanty Kosowskiej. Wbrew pozorom nie jest to historia taka, jak inne. Magia świąt, śnieg, uczucia świetnie łączą się ze zwrotami akcji i zaskoczeniami, jakimi były dla mnie sekrety skrywane przez jedną z bywalczyń domu seniora. 
    "Cicha noc" zadziałała na mnie wyciszająco i wywołała u mnie spokój. Zrelaksowałam się podczas czytania historii Ewy. Sporo uśmiechu na mojej twarzy wywołała babcia Roberta, która absolutnie nie jest nudną starszą panią. Jej umysł jest ostry jak brzytwa i ma misję, na wypełnieniu której skupia wszystkie swoje siły. Książka świetnie wprowadza w świąteczny nastrój. Nie wymaga od odbiorcy ogromnej uwagi, a jednak na dłuższy czas zostaje w naszej pamięci.
OCENA 4/5

                                                                                                Natalia, Lubię To Czytam






Komentarze

Popularne posty