Degustator
Degustator
Marcin Walczak
Złoto, diamenty, kamienie szlachetne, wszystkie skarby świata, nie mogą się równać z czerwonym diamentem - krwią. Prokurator Artur Metz musi poradzić sobie ze sprawą brutalnych morderstw. Nić łącząca poszczególne sprawy, jest przez bardzo długi czas niewidoczna i nieuchwytna dla poszukującego. Grono podejrzanych z każdą chwilą rośnie, jednak poszlaki nie wskazują bezpośrednio na nikogo.
Przeszłość odcisnęła wyraźny ślad nad toczącym się śledztwem. Zmarli wracają z zaświatów, a żywi przywdziewają oszukańcze maski. W tej sprawie nic nie jest jasne i oczywiste. Wydarzenia następują po sobie jak w błędnym kole, a rozwiązanie zagadki zaskakuję, mimo iż sporo śladów wskazuje Czytelnikowi sprawcę.
Książkę czyta się ciężko, trzeba się na niej mocno skupić, aby niczego nie przeoczyć. Wątki poboczne odgrywają znaczącą rolę w przebiegu akcji, czyniąc ją zaskakującą i zagmatwaną. Przekrój czasowy jest dość duży, a wycinek opisanych wydarzeń jest kroplą w morzu trwającego procederu. Bohaterowie nie maja łatwych charakterów, a ich postępowanie nie zawsze ma dla Czytelnika wystarczającą motywację. Chciwość jest jedną z głównych ich cech. Zaskakujące jest to, jak bardzo potrafią ukryć swoją prawdziwą twarz, za zakładaną na co dzień maską,
"Degustator" zaskakuje fabułą, dynamiką akcji. Wydarzenia teraźniejsze zostały wymuszone błędami przeszłości, a te pociągały za sobą kolejne ofiary.
OCENA 3/5
Lubię To Czytam
Komentarze
Prześlij komentarz